1
Διπλοματιασ Ιποργειυος (Diplomatias Iporgejos) / Re: Nota dyplomatyczna
« on: March 09, 2021, 02:09:08 pm »A co do zarzutów szanownego Gagika Bagratuniego. Proszę mi wybaczyć ale dziwnym byłoby aby Republika zaczęła od stawiania muzeów, zanim stworzyła struktury państwowe. To tak jakby Polska w 1918 wpierw zorganizowała Olimpiadę zanim wybrała Piłsudskiego na Naczelnika Państwa.
W większości mikronacji zaczyna się od działu powitalnego; przeważnie istnieje też dział na bokotematy czy inne miejsca, gdzie można pisać wątki na tematy niezwiązane z polityką czy kształceniem. A Polska po I Wojnie Światowej uczyniła całkiem sporo rzeczy, nim zorganizowała parlament i sądownictwo.
Quote
Co do edukacji opartej na językoznawstwie, cieżko mi ten zarzut póki co odeprzeć. Tak jedynym wydziałem działającym na Akademii Państwowej w Pailospolu jest wydział językowy (został on utworzony jako placówka mająca zagwarantować rozwój językowi północnohelleńskiemu). Z tego co obecnie się orientuję rektor Akademii Afrodos O. Sigrofoi prowadzi rozmowy w celu utworzenia kolejnych wydziałów, między innymi Wydziału Prawa i Państwowości (na który z chęcią zaprosimy Joahima v. Ribentropa, oraz Pana Bargatuniego jako teoretyków v-państwowości), oraz Wydziału Teorii Sztuki
W Kalastyrii i Barcji oświata też koncentrowała się na języku, stąd moje skojarzenie z barcjonacjami. A co do v-państwowości, to muszę przyznać, że jestem w tej dziedzinie amatorem; chętniej zająłbym się np. religioznawstwem.
Quote
Istnienie kilku partii jest wynikiem odmiennych poglądów grup, które zostały już zaobserwowane na początku tworzenia Ustawy Państwowej. Mamy całkowicie inne priorytety i wizje rozwoju. Dobrze było się pogrupować i dążyć do wspólnie stawianych sobie celów razem.
W Kalstyrii i Barcji też od początku istniało kilka partii; natomiast nie jest to zbyt częste w innych mikronacjach, dlatego nasunęły mi się skojarzenia z tymi państwami.
Quote
Ponadto mam wrażenie że pański atak był reakcją na utworzenie czegoś podobnego kulturowego do samego Bizancjum. Cóż szkoda że zamiast próby współpracy pierwsze co spotyka Republikę to próba jej dyskredytacji
Nie to było moim zamiarem; po prostu podobieństwa Republiki z Barcją i Kalastyrią sprawiły, że uznałem to państwo za kolejną barcjonację. Mam nadzieję, że się myliłem; cieszę się, że wiele na to wskazuje.
Zresztą Republika bardziej niż do Cesarstwa zbliżona jest do nieistniejącej już Surmenii; jeśli wolno mi coś zasugerować, zachęciłbym do podjęcia współpracy z kręgami emigracji surmeńskiej w Skarlandzie.
PS. Prosiłbym o zamieszczenie na stronie internetowej sprostowania; wszak p. Ribertrop nie jest niczemu winien.